Blog o tym co sprawia mi przyjemność, pozwala się odprężyć i o tym co kocham robić w wolnych chwilach...

Maszynowe wypociny

sobota, 04 października 2014

Plan na sobotę miałam bardzo ambitny-wyjąć maszynę i uszyć wszystko co czeka na uszycie, czyli: poszewka na jaśka, kocyko-kołderka, podusia-przytulanka i co tam jeszcze wyciągnę z zakamarków.

Plan był i się zmył  Jako zupełna amatorka, jeśli chodzi o szycie na maszynie, samo uszycie kocyko-kołderki zajęło mi bagatela około 9 godzin. To znaczy pomiędzy uszyciem tego i owego, szperałam w przepastnych zasobach wujka google, oczekując, że znajdę wskazówki do nurtujących mnie pytań.

Zanim jednak wszystko ogarnęłam, doszłam do niesamowitego wniosku, że przydałaby się poduszeczka na szpilki, bo dużo z nimi dzisiaj działałam a nie miałam gdzie tego powbijać dla ułatwienia...przypomniałam więc sobie, że mam gdzieś taki mały niewykorzystany hafcik...i wyszło takie coś:

Zrobione na szybko żeby szybko użyć :P

No i dalej męczyłam się z kocykiem...okazało się, że to co początkowo wydawało się być proste było dla mnie naprawde trudne. Ale koniec końców coś tam wypociłam:

Zdjęcia nienajlepsze bo przy sztucznym świetle robione...ale to co przedstawiają też nie jest mistrzostwem świata. Masa błędów i w ogóle porażka na całej linii...nawet nie powinnam się chyba tym chwalić...

Teraz biorę się za następne projekty, a kocyś i śliniaczek wędrują do prania i w najbliższym czasie lecą pocztą do nowego małego właściciela :)

Dobrej nocki :)

Dziękuję dziewczynom za miłe słowa w komentarzach :)

O autorze
Flag Counter I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Adoptowałam pieska o imieniu Sonia.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga