Blog o tym co sprawia mi przyjemność, pozwala się odprężyć i o tym co kocham robić w wolnych chwilach...

Haft krzyżykowy

środa, 31 grudnia 2014

A co udało mi się ukończyć w 2014 roku? Zobaczmy...

 

To chyba wszystko co udało mi się ukończyć w bieżącym roku...część z tych rzeczy to narazie tylko ukończony haft, który ma być wykorzystany do celów wyższych...ale jak zwykle z braku czasu...być może w Nowym Roku będzie więcej efektów :)

Tym akcentem zakończę...

ŻYCZĘ WSZYSTKIM SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2015 ROKU :)

sobota, 29 listopada 2014

Tak się u mnie dziwnie zrobiło, że jak pozbyłam się twórczej depresji to coś innego odciągało mnie od robótek...Jedną z tych rzeczy są lekcję z dzieckiem-odrabianie razem lekcji trwa niejednokrotnie tyle czasu, że później już nie ma jak postawić choćby kilku xxx. Mogłabym robić to równolegle ale moja uwaga musi być całkowicie skierowana na to co moje dziecko w książkach tworzy i xxx by na tym cierpiały-a ani myślę pruć później jakiegoś błęda :P

Kolejną sprawą jest, że całkowicie dałam się ponieść wirtualnemu zauroczeniu i zamiast xxx to ja całymi wieczorami i nocami wpatrywałam się w ciemne, egzotyczne oczy mego znajomego podczas rozmów na skypie...i choć wiem, że to dziecinne i głupie to chyba trochę potrzebowałam takiego zauroczenia :)

Ale...co by nie było...powolutku działam, postępy są minimalne ale to także za sprawą zmiany techniki stawiania xxx by były ładniejsze i równiejsze, gdyż ostatnio dopatrzyłam się iż efekt mnie nie zadowala stosując szybszą technikę wyszywania...

Żeby nie być gołosłownym...

Klocek lego-z niewiadomych mi powodów rzucony narazie w kąt na rzecz Świnki Peppy stanął na takim etapie:

Świnka natomiast...tu żałuję, że zdecydowałam się zrobić ten obrazek razem z napisem...tło napisu w kolorze niebieskim bardzo mnie już męczy, a nawet działa n a mnie depresyjnie...zawzięłam się jednak i dłubię ten napis byle go szybko skończyć...bo reszta będzie już przyjemnością...oto etapy:

Tyle jest w chwili obecnej...

Miałam nie robić nic świątecznego ale doszłam do wniosku, że są minimum dwie osoby, którym życzenia świąteczne chciałabym wysłać na wyjątkowych kartkach...dlatego też powstają w międzyczasie na szybko takie maleństwa, które wykorzystam do zrobienia takich karteczek:

Gwiazdki jeszcze nie skończone...

Wzór na choinkę i gwiazdki pochodzi z ostatniego nr "Twórczych inspiracji".

Zdjęcia kiepskie ale musiałam koleżance aparat oddać :( Chyba czas zainwestować w swój aparat :P

Resztę rzeczy, które chciałabym pokazać wymagają uporządkowania gdyż wkradł mi się maleńki chaos :P

Miłego weekendu życzę :)

wtorek, 04 listopada 2014

Dziś krótko i na temat bo już późno a chciałam jeszcze kilka krzyżyków postawić.

Chciałam dziś pokazać efekt niedzielnej pracy nad piórem, które ma być wykorzystane jako zakładka do książki. Powiem szczerze, że wzór daje mi w kość...wydrukowałam sobie a mały, że z trudem rozpoznaje symbole kolorów, a w powiększeniu nie jest też rewelacyjnie...działam więc bardziej intuicyjnie i mam nadzieję, że coś z tego dobrego wyjdzie.

Zdjęcia nienajlepsze-ale tak to właśnie jest jak się je robi przy marnym sztucznym oświetleniu...:(

Nie powstało wiele gdyż trzeba było trochę czasu poświęcić dziecku, zrobić obiad i takie tam, a jeszcze to rozszyfrowanie wzoru też zajmowało mi dużo czasu...ale jestem do przodu i to ważne :)

No to na tyle:)

Dobrego wieczoru :)

Dziękuję za wszystkie komentarze-to motywuje do dalszego działania :)

sobota, 01 listopada 2014

Prac do wykonania namnożyło mi się trochę. Gdy opadła nieco adrenalina, euforię zastąpił niepokój...tyle do zrobienia, a ani czasu mi nie przybyło, ani rąk nie mam więcej...Jak mam to wszystko pogodzić? 

Usiadłam, pomyślałam (czasem mi się jednak zdarza :P ), no i wymyśliłam! 

Naliczyłam 7 najpilniejszych rzeczy do zrobienia:

1. Świnka Peppa-na kołderkę

2. Hello Kitty-też na kołderkę

3. Klocek lego-już nie na kołderkę-na wielką kołdrę :P

4. Zakładka do książki z piórem

5. Metryczka z pszczółką

6. Obrazek Citroena C3

7. Moje smoczysko

Wymyśliłam sobie, że prac jest 7, dni tygodnia jest też 7 więc każdego dnia będę dostawiać xxx do innego obrazka. W ten sposób sukcesywnie do wszystkiego będzie przybywać xxx, nic nie będzie poszkodowane i jest większa szansa na ukończenie tego wszystkiego w jakimś normalnym terminie-a nie za 10 lat :)

Narazie system działa średnio bo jeszcze nie mam kompletu mulin do Hello Kitty i dopiero po niedzieli będę się zaopatrywać we wszystko co potrzebne do smoka...ale mam nadzieję, że sprawdzi się taki sposób pracy...

Tymczasem przybyło trochę do klocka:

Narazie nie przypomina to klocka, no ale bądźmy dobrej myśli-chociaż moje dziecko mówi, że już jest podobne do nogi klocka...motywuje to do dalszego działania :)

A dzisiaj jako przerywnik trzasnęłam takie coś:

Ten malutki hafcik chcę wykorzystać do ozdobienia słoika, w którym będą się chować resztki niteczek z wyszywania (bo spodobało mi się kilka słoiczków na różnych blogach, a do tej pory upychałam resztki mulin w foliówkę :P )

To na tyle :)

Dobranoc :)

środa, 29 października 2014

W jakiś dziwnych okolicznościach moje wyszywanki się rozmnażają :P Było autko dla synusia, w którym starałam się podgonić z xxx, zaczęłam pszczółkę na metryczkę i wszystko było pod kontrolą. Jednak wczoraj po powrocie z pracy okazało się, że mam 3 kolejne wzory wydrukowane:

Nie załamałam jednak rąk tylko naszykowałam materiał, mulinkę i usiadłam do xxx-na pierwszy ogień poszedł klocek lego-syn nie dawał za wygraną :P W końcu i tak wczoraj był HAFCIARSKI WTOREK :)

Fotograficznie tak to wyglądało:

 

Tyle powstało we wtorek...marnie no ale cóż...doby nie rozciągnę, zmęczenie dawało o sobie znać...

Dzisiaj jednak też troszkę przysiadłam:

No i to na tyle...autko i pszczółka narazie odpoczywają i nabierają mocy urzędowej :P

I na tym mogłabym ten wpis zakończyć...ale jest jeszcze coś...

Na wielu blogach natykałam się na określenie Haed...nie za bardzo wiedziałam jak to rozgryźć, ale zasięgnęłam języka i już wiem :D Tylko pytanie po co mnie to było? Czy ja narzekam na nadmiar wolnego czasu i brak weny twórczej? No nie...więc po co ja temat drążyłam? 

Ano, po to, żeby przystąpić do kolejnego projektu :P A co mi szkodzi...Więc jestem w specjalnej grupie na fb i w ogóle i będzie fajnie zmagać się z czymś większym niż do tej pory robiłam...A wybrałam sobie (oczywiście znowu syn musiał swoje 3 grosze dorzucić):

Mam nadzieję, że jeszcze w tym tygodniu uda mi się kupić wzór i złożyć zamówienie na potrzebną mulinę by jak najszybciej zacząć :D 

Na moim dysku jest jeszcze 11 HAED`ów, które chciałabym zrobić-a i tak jeszcze nie obejrzałam wszystkiego na stronie http://heavenandearthdesigns.com/ :)

No...to teraz mogę zakończyć :)

Dobrej nocy życzę :)

niedziela, 26 października 2014

Ten wpis miał powstać wczoraj ale wyszło trochę inaczej...

Ale to nic nie szkodzi :)

Podczas hafciarskiego wtorku zaczęłam wyszywać pszczółkę-która będzie na metryczkę dla dziewczynki. 

Wtorkowy rezultat prac z igiełką:

Tyle powstało we wtorek...niewiele...wiem...ale jestem pełna determinacji i zapału krzyżykowego :)

Do pszczółki przysiadłam również w środę i ciut w czwartek:

W piątek dzieciątko mi się pochorowało i spędziliśmy cały dzień w domu-jak również sobotę i niedzielę. Zrobiłam sobie długi weekend z filmami i serialami w tle i maniakalnie krzyżykowałam-z przerywnikami na "mama pić", "mama głodny", "mama zimno", "mama podaj lub zabierz" itp...

Ale na te trzy dni wróciłam do autka, i takie są efekty:

Tyle było przed piątkiem

A tyle jest po 3 dniach 

Na chwilę obecną to tyle...teraz wracam do xxx póki mam jeszcze chwilę...a jutro pokażę Wam co obejrzałam w ten weekend :)

Dobrego wieczoru i miłej nocki :)

 

Do komentarzy:

Faktem jest, że podróżowanie i zwiedzanie jest przyjemniejsze jeśli pogoda dopisuje...ale w tym wypadku wystarczyła pogoda ducha :) I tak było super...oby częściej :)

poniedziałek, 20 października 2014

Po miłym weekendzie złość na moje koty z zakładki mi przeszła. Sprułam ogon, który krzywo kotu doszyłam i zrobiłam od nowa. Rezultat jest następujący:

Teraz tylko zszyć i usztywnić i gotowe...ale to już w weekend, bo tylko wtedy mogę się rozłożyć z maszyną do szycia (uroki mieszkania w kawalerce :( niestety).

Filmową sobotę oczywiście spędziłam na składaniu auta do...w całość :)

Ostatnio było tyle:

Po sobocie jest tyle:

Skromnie ale do przodu :)

Teraz muszę wyegzekwować czas na metryczkę z pszczółką, i dwa kocysiowe hafciki-jeden to Świnka Peppa, a drugi Hello Kitty...

Tymczasem...miłego wieczoru :)

Do komentarzy:

Uwielbiam polskie filmy- w kolejny weekend planuję znów maraton filmowy, z krzyżykami oczywiście :) A Godzina pąsowej róży jest wspaniałym filmem-choć książka jest fajniejsza :)

poniedziałek, 13 października 2014

Stanęłam przed poważnym dylematem...kocyk zrobiony, georginia skończona, czekam na dostawę muliny do nowych projekcików, koty na zakładkę mnie wkurzyły bo jednemu krzywo ogon przyszyłam i muszę pruć, a nie mam narazie na to ochoty...i powstał problem-co mam teraz robić? Za co się zabrać? Co teraz wyszywać?

Po długich namysłach, postanowiłam wrócić do obrazka dla syna-czyli Citroena C3...

Gdy go odkładałam było tyle:

W weekend dorobiłam ciut ciut i jest tyle:

Może niewiele ale do przodu... Póki paczka nie przyjdzie będę składać autko w całość...chyba, że mi foch na koty przejdzie :P

Życzę wszystkim udanego tygodnia :)

Dziękuję za wszystkie komentarze :)

środa, 08 października 2014

Dziś mało i krótko.

W poniedziałek udało mi się dosztukować ostatnie xxx w "Powabnej Georginii":

Teraz tylko trzeba troszkę ją odświeżyć, przeprasować i ubrać w rameczkę, która już czeka :)

Powoli powołuję też koty do życia, ostatnio były trzy...dziś już są cztery i...zadek piątego:

Pierwsza strona zakładki już prawie gotowa...trzeba będzie jeszcze na drugiej stronie ożywić dwa koty na trawce i tyle...

Działam powolutku, oczekując na zamówioną mulinkę do następnych projektów. A będą to:

- świnka Peppa-na kocyk dla najmłodszej bratanicy

- pszczółka na metryczkę

- postać z klocków lego na kołderkę dla syna

Będzie jeszcze jeden kocyk dla starszej bratanicy z postacią z bajki "Monster High" ale chwilowo mam problem z przerobieniem wzoru, gdyż nie opanowałam jeszcze tajników programu HaftiX... 

Chwilowo trochę czas na stawianie xxx mi się uszczuplił ze względu na ostatnie szaleństwa wekowe, ale myślę że do końca tygodnia zakończę ten etap :)

Miłego dnia:)

P.S.

Cieszę się, że mój kocyk się podobał-jestem amatorką w szyciu na maszynie więc tym bardziej te wszystkie pozytywne słowa budują i napędzają do dalszego działania :)

czwartek, 02 października 2014

Po prawie miesiącu (bo zaczęłam wyszywać ten obrazek 6 września) udało mi się ukończyć obrazek na kocyś :) Myślałam, że szybciej mi pójdzie, jednak skupić się przy moim dziecku, facecie i jeszcze przy bardzo absorbującym psie, nie było rzeczą prostą. Ale udało się :)

Taki jest efekt końcowy...robiąc kontury dopiero zobaczyłam jaką masę błędów popełniłam...zawsze obiecuję sobie, że tym razem nie popełnię żadnego i jak zwykle się nie udaje...:( Teraz tylko trzeba wyjąć maszynę i poskładać wszystko w całość :) Ale to już w sobotę.

Śliniaczek też już ukończony czeka na dalszy ciąg-później w paczuszkę i pofrunie do nowego małego właściciela :)

Zdjęcia nie są najlepsze bo robione przy sztucznym świetle.

W wolnej chwili udało mi się jeszcze "dorobić" dwa koty do kociej zakładki dla mamy:

Zostały do zrobienia jeszcze 4 kotki i końcowa obróbka zakładki.

W najbliższym czasie nudzić się nie będę :)

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i pozostawione ślady w postaci komentarzy, zachęcam do dalszego śledzenia i dzielenia się swoimi spostrzeżeniami :)

Miłego wieczoru życzę :)

 
1 , 2 , 3
O autorze
Flag Counter I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Adoptowałam pieska o imieniu Sonia.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga