Blog o tym co sprawia mi przyjemność, pozwala się odprężyć i o tym co kocham robić w wolnych chwilach...
czwartek, 26 czerwca 2014

Po przerwie wywołanej brakiem czasu i nadmiernym zmęczeniem powróciłam...tak jak na blogu, tak i w temacie robótek niewiele się u mnie działo...dopiero w tym tygodniu wygospodarowałam odrobinę wolnych chwil i pchnęłam sprawy do przodu...

Tak więc stawiam kolejne małe, ale to bardzo małe kroczki do przodu żeby zrealizować swoje plany na najbliższe dni.

Do tej pory udało mi się natomiast ukończyć dmuchawce:

Tak wygląda efekt ostateczny dmuchawców. Muszę przyznać, że wyszywało mi się to okropnie...nie wiem czym mogło być to spowodowane ale strasznie mnie ten wzór denerwował, moja od lat stosowana technika wyzywania krzyżykowego zawodziła, narobiłam masę błędów dlatego tym bardziej cieszę się, że już są skończone. Teraz dmuchawce czekają na dalszą obróbkę by powstał produkt końcowy ale to wymaga więcej wolnego czasu by móc przytulić się do maszyny do szycia...liczę, że nastąpi to w ten weekend :)

Ostatnio wygrzebałam z czeluści mały obrazek, który zaczęłam bardzo dawno temu-chyba ponad rok...potraktowałam to jako chwilowy przerywnik:

Papudze jeszcze trzeba tylko kontury doprawić i będzie gotowa. Początkowo chciałam zrobić dziecku poduzkę przytulankę z tą papugą ale dziecko zdecydowało, że to ma być obrazek na ścianę. Wczoraj jak robiłam zdjęcie jednak zmieniło zdanie i z papugi ma być poduszka przytulanka, a obrazek ma być z autkiem (wzór citroena c3 z gazetki "Hafty Polskie" nr 5-6/2009 )-niestety zapomniałam zdjęcia zrobić. Muszę więc dodatkowo w swoje plany wcisnąć gdzieś autko dla synusia ;)

Właśnie...moje plany...musiałam niestety trochę kolejność zmienić...teraz miałam wyszywać narcyzy, później bzy i kwiat wiśni...okazało się, że do narcyzy nie mam potrzebnych kolorów muliny, a finanse nie pozwalają na szaleństwo w sklepie o tej tematyce (niestety podręczniki dla dziecka na przyszły rok i liczne szkolne wycieczki zrujnowały mój budżet w czerwcu :( ).

Zmieniłam więc trochę pierwotne założenie i teraz będę wyszywać bzy, później kwiat wiśni-bo na te dwa wzory mulinę dostałam od mamy na urodziny, a w tym czasie jak finanse się uregulują kupię mulinę i będą narcyzy :)

Materiał do wyszywania bzów już jest w pełni gotowy do podjęcia krzyżykowej pracy, natomiast materiał na wiśnie przycięty i brzegi ma obrębione i czeka na swą kolej :)

Mój synuś wpadł jeszcze na pomysł by wyszyć dwa obrazki ze zdjęcia, które sam wykonał:

Ale z tym będzie musiał poczekać bo ani nie mam programu na zmianę zdjęć na wzór do haftu, ani czasu...Z tym pierwszym to nie problem, ale drugiego w sklepie się nie kupi...także musi uzbroić się w cierpliwość aż skończę inne rzeczy...oby tylko się doczekał ;)

Na dzisiaj chyba wszystko...

Odwiedzających zachęcam do pozostawiania komentarzy, sugestii, porad itp oraz dziękuję za powiększającą się liczbę odwiedzin mojego bloga :)

Dla wszystkich buziaczki i dobrej nocki życzę :*

O autorze
Flag Counter I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Adoptowałam pieska o imieniu Sonia.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga