Blog o tym co sprawia mi przyjemność, pozwala się odprężyć i o tym co kocham robić w wolnych chwilach...
sobota, 29 listopada 2014

Tak się u mnie dziwnie zrobiło, że jak pozbyłam się twórczej depresji to coś innego odciągało mnie od robótek...Jedną z tych rzeczy są lekcję z dzieckiem-odrabianie razem lekcji trwa niejednokrotnie tyle czasu, że później już nie ma jak postawić choćby kilku xxx. Mogłabym robić to równolegle ale moja uwaga musi być całkowicie skierowana na to co moje dziecko w książkach tworzy i xxx by na tym cierpiały-a ani myślę pruć później jakiegoś błęda :P

Kolejną sprawą jest, że całkowicie dałam się ponieść wirtualnemu zauroczeniu i zamiast xxx to ja całymi wieczorami i nocami wpatrywałam się w ciemne, egzotyczne oczy mego znajomego podczas rozmów na skypie...i choć wiem, że to dziecinne i głupie to chyba trochę potrzebowałam takiego zauroczenia :)

Ale...co by nie było...powolutku działam, postępy są minimalne ale to także za sprawą zmiany techniki stawiania xxx by były ładniejsze i równiejsze, gdyż ostatnio dopatrzyłam się iż efekt mnie nie zadowala stosując szybszą technikę wyszywania...

Żeby nie być gołosłownym...

Klocek lego-z niewiadomych mi powodów rzucony narazie w kąt na rzecz Świnki Peppy stanął na takim etapie:

Świnka natomiast...tu żałuję, że zdecydowałam się zrobić ten obrazek razem z napisem...tło napisu w kolorze niebieskim bardzo mnie już męczy, a nawet działa n a mnie depresyjnie...zawzięłam się jednak i dłubię ten napis byle go szybko skończyć...bo reszta będzie już przyjemnością...oto etapy:

Tyle jest w chwili obecnej...

Miałam nie robić nic świątecznego ale doszłam do wniosku, że są minimum dwie osoby, którym życzenia świąteczne chciałabym wysłać na wyjątkowych kartkach...dlatego też powstają w międzyczasie na szybko takie maleństwa, które wykorzystam do zrobienia takich karteczek:

Gwiazdki jeszcze nie skończone...

Wzór na choinkę i gwiazdki pochodzi z ostatniego nr "Twórczych inspiracji".

Zdjęcia kiepskie ale musiałam koleżance aparat oddać :( Chyba czas zainwestować w swój aparat :P

Resztę rzeczy, które chciałabym pokazać wymagają uporządkowania gdyż wkradł mi się maleńki chaos :P

Miłego weekendu życzę :)

sobota, 15 listopada 2014

Wydarzenie ostatnich dni doprowadziły do tego, że brak mi chęci do złapania za krzyżyki. Ogarnęła mnie twórcza depresja. Mam jednak nadzieję, że od poniedziałku uda mi się jednym wielkim susem wyskoczyć z twórczego doła i znów wpaść w wir robótkowy. No i chciałabym pokazać dotychczasowe postępy.

Pozdrawiam cieplutko:)

18:30, candy-margaretka , Inne
Link Komentarze (2) »
czwartek, 06 listopada 2014

Według opracowanego harmonogramu powinnam dzisiaj pokazać postępy, jakie uczyniłam w wyszywaniu autka i pszczółki...ponieważ uważam, że xxx przybyło zbyt mało by to pokazywać, dzisiaj będzie wpis "zapchajdziura"...

Trochę z innej parafii, ale stwierdziłam, że może się przydać :)

Wzory, z których korzystałam:

 

Wzory wygrzebane były gdzieś z internetu ale zapisywałam sam wzór-bez adresu strony, z której był pobrany...

Bardzo możliwe, że są Wam te wzory znane, ale może jednak komuś się przydadzą :)

Jak wygrzebię jeszcze coś to wrzucę-nie wiem jak plik pdf tutaj wstawić więc muszę pokombinować nad tym :)

Na dziś tyle, a wkrótce pokaże Wam nowego rezydenta naszego domu-Mopika :)

wtorek, 04 listopada 2014

Dziś krótko i na temat bo już późno a chciałam jeszcze kilka krzyżyków postawić.

Chciałam dziś pokazać efekt niedzielnej pracy nad piórem, które ma być wykorzystane jako zakładka do książki. Powiem szczerze, że wzór daje mi w kość...wydrukowałam sobie a mały, że z trudem rozpoznaje symbole kolorów, a w powiększeniu nie jest też rewelacyjnie...działam więc bardziej intuicyjnie i mam nadzieję, że coś z tego dobrego wyjdzie.

Zdjęcia nienajlepsze-ale tak to właśnie jest jak się je robi przy marnym sztucznym oświetleniu...:(

Nie powstało wiele gdyż trzeba było trochę czasu poświęcić dziecku, zrobić obiad i takie tam, a jeszcze to rozszyfrowanie wzoru też zajmowało mi dużo czasu...ale jestem do przodu i to ważne :)

No to na tyle:)

Dobrego wieczoru :)

Dziękuję za wszystkie komentarze-to motywuje do dalszego działania :)

sobota, 01 listopada 2014

Prac do wykonania namnożyło mi się trochę. Gdy opadła nieco adrenalina, euforię zastąpił niepokój...tyle do zrobienia, a ani czasu mi nie przybyło, ani rąk nie mam więcej...Jak mam to wszystko pogodzić? 

Usiadłam, pomyślałam (czasem mi się jednak zdarza :P ), no i wymyśliłam! 

Naliczyłam 7 najpilniejszych rzeczy do zrobienia:

1. Świnka Peppa-na kołderkę

2. Hello Kitty-też na kołderkę

3. Klocek lego-już nie na kołderkę-na wielką kołdrę :P

4. Zakładka do książki z piórem

5. Metryczka z pszczółką

6. Obrazek Citroena C3

7. Moje smoczysko

Wymyśliłam sobie, że prac jest 7, dni tygodnia jest też 7 więc każdego dnia będę dostawiać xxx do innego obrazka. W ten sposób sukcesywnie do wszystkiego będzie przybywać xxx, nic nie będzie poszkodowane i jest większa szansa na ukończenie tego wszystkiego w jakimś normalnym terminie-a nie za 10 lat :)

Narazie system działa średnio bo jeszcze nie mam kompletu mulin do Hello Kitty i dopiero po niedzieli będę się zaopatrywać we wszystko co potrzebne do smoka...ale mam nadzieję, że sprawdzi się taki sposób pracy...

Tymczasem przybyło trochę do klocka:

Narazie nie przypomina to klocka, no ale bądźmy dobrej myśli-chociaż moje dziecko mówi, że już jest podobne do nogi klocka...motywuje to do dalszego działania :)

A dzisiaj jako przerywnik trzasnęłam takie coś:

Ten malutki hafcik chcę wykorzystać do ozdobienia słoika, w którym będą się chować resztki niteczek z wyszywania (bo spodobało mi się kilka słoiczków na różnych blogach, a do tej pory upychałam resztki mulin w foliówkę :P )

To na tyle :)

Dobranoc :)

O autorze
Flag Counter I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Adoptowałam pieska o imieniu Sonia.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga