Blog o tym co sprawia mi przyjemność, pozwala się odprężyć i o tym co kocham robić w wolnych chwilach...
Blog > Komentarze do wpisu

41) Biednemu to zawsze wiatr w oczy

Tak się u mnie dziwnie zrobiło, że jak pozbyłam się twórczej depresji to coś innego odciągało mnie od robótek...Jedną z tych rzeczy są lekcję z dzieckiem-odrabianie razem lekcji trwa niejednokrotnie tyle czasu, że później już nie ma jak postawić choćby kilku xxx. Mogłabym robić to równolegle ale moja uwaga musi być całkowicie skierowana na to co moje dziecko w książkach tworzy i xxx by na tym cierpiały-a ani myślę pruć później jakiegoś błęda :P

Kolejną sprawą jest, że całkowicie dałam się ponieść wirtualnemu zauroczeniu i zamiast xxx to ja całymi wieczorami i nocami wpatrywałam się w ciemne, egzotyczne oczy mego znajomego podczas rozmów na skypie...i choć wiem, że to dziecinne i głupie to chyba trochę potrzebowałam takiego zauroczenia :)

Ale...co by nie było...powolutku działam, postępy są minimalne ale to także za sprawą zmiany techniki stawiania xxx by były ładniejsze i równiejsze, gdyż ostatnio dopatrzyłam się iż efekt mnie nie zadowala stosując szybszą technikę wyszywania...

Żeby nie być gołosłownym...

Klocek lego-z niewiadomych mi powodów rzucony narazie w kąt na rzecz Świnki Peppy stanął na takim etapie:

Świnka natomiast...tu żałuję, że zdecydowałam się zrobić ten obrazek razem z napisem...tło napisu w kolorze niebieskim bardzo mnie już męczy, a nawet działa n a mnie depresyjnie...zawzięłam się jednak i dłubię ten napis byle go szybko skończyć...bo reszta będzie już przyjemnością...oto etapy:

Tyle jest w chwili obecnej...

Miałam nie robić nic świątecznego ale doszłam do wniosku, że są minimum dwie osoby, którym życzenia świąteczne chciałabym wysłać na wyjątkowych kartkach...dlatego też powstają w międzyczasie na szybko takie maleństwa, które wykorzystam do zrobienia takich karteczek:

Gwiazdki jeszcze nie skończone...

Wzór na choinkę i gwiazdki pochodzi z ostatniego nr "Twórczych inspiracji".

Zdjęcia kiepskie ale musiałam koleżance aparat oddać :( Chyba czas zainwestować w swój aparat :P

Resztę rzeczy, które chciałabym pokazać wymagają uporządkowania gdyż wkradł mi się maleńki chaos :P

Miłego weekendu życzę :)

sobota, 29 listopada 2014, candy-margaretka

Polecane wpisy

Komentarze
2014/11/29 16:26:33
Postępy są - nie ważne ile, ważne, że zawsze kilka krzyżyków do przodu :)
Dobry aparat to przy prowadzeniu bloga podstawa, swój zmieniam regularnie - co dwa, trzy lata na coraz nowsze modele (a raty spłacam akurat dwa lata), ostatnio w sierpniu zainwestowałam w hybrydowy Olimpus - połączenie lustrzanki z cyfrówką - i jestem bardzo zadowolona :)
-
2014/11/30 22:22:49
Najważniejsze to się nie zniechęcać! I tak spore postępy widzę :)
Śliczna choineczka, ciekawa jestem tych świątecznych kartek. Pozdrawiam ciepło ;)
-
2014/12/01 10:46:45
A możesz powiedzieć, jaką technikę stosowałaś, że było szybciej, a jaką teraz, żeby było ładniej? :)
-
2014/12/03 09:03:36
Cóż...trudno to będzie opisać-łatwiej byłoby pokazać...szybsza technika polegała na przeciągnięciu nitki na wierzch robótki i przewlekaniu igly przez dwie dziurki od razu-tak żeby nitka była cały czas po prawej stronie robótki-szło szybko ale krzyżyki jakieś takie koślawe wychodziły i było widać jakieś takie dziwne "pasy" na większej powierzchni wyszytego obrazka. Wolniejsza technika-to przewlekanie igły z nitką na zasadzie góra-dół czy inaczej mówiąc prawa-lewa strona...daje to równe i ładne krzyżyki i nie widać tych pasów, wszystko ładnie się ze sobą łączy w całość...ale idzie trochę wolniej...no ale coś za coś...mam nadzieję, że coś wiadomo z tego opisu :P Ciekawa jestem jakie techniki Wy stosujecie...wyszywam już od kilku lat a nadal jestem sto lat za murzynami i ciągle coś odkrywam i się uczę :P I zdaję sobie sprawę z tego że do perfekcji mi daleko :P
-
2014/12/03 21:22:08
Nigdy się na tym nie zastanawiałam... Ja wyszywam krzyżykami dopiero 2 lata, zawsze robiłam to w sposób: góra dół, nie przewlekałam nigdy nitki tak, aby powstały dwa krzyżyki na raz - o ile dobrze zrozumiałam :/
Strasznie zazdroszczę dziewczynom, u których każdy krzyżyk wygląda identycznie! :)
U siebie w dalszym ciągu zauważam spore niedoskonałości, dobrze, że nie jest to aż tak widoczne okiem innych ;)
-
2014/12/04 08:29:02
A, takie. Jak tylko się da, to dwie dziury za jednym zamachem. Nawet na drobnicy się czasem udaje. Nie udaje się na krośnie. Generalnie zawsze tak wyszywam, jeśli tylko jest taka możliwość, nauczyłam się i już :) Miałam nadzieję, że jeszcze jakieś przyspieszacze wymyślono!
Flag Counter I edycja konkursu na najbardziej twórczo zakręcony blog
Adoptowałam pieska o imieniu Sonia.


Dodatki na bloga
Dodatki na bloga